Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placki i naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placki i naleśniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 listopada 2013

77.

Pełnoziarnista pita z czerwonym pesto, indykiem i pomidorem.
Trochę minęło od mojego ostatniego wytrawnego śniadania. Zapach ziół i suszonych pomidorów na gorącej, tostowanej picie przyjemnie drażni pusty z rana żołądek.

sobota, 10 sierpnia 2013

50.

Crumpets z jajecznicą na piersi z indyka z pomidorem.
Półsetny post, w związku z czym do śniadania też się przyłożyłam.

piątek, 2 sierpnia 2013

42.

Crumpets z masłem i jajkiem sadzonym. Papryka i pomidorki z ziołami. Kawa.
I po crumpetsach. Raz na słodko, raz wytrawnie. Teraz znowuż mam chęć na owsiankę.

A oto przepis - proporcje szczerze powiedziawszy odmierzałam bardziej na oko:

  • 400 g mąki pszennej
  • nieco soli
  • łyżeczka cukru
  • 7 g drożdży suchych/15 g świeżych
  • mała łyżeczka proszku do pieczenia/sody
  • duża szklanka ciepławego mleka
  • duża szklanka ciepławej wody wody
  • olej do smażenia
 W dużej misce mieszamy suche składniki oraz drożdże. Pośrodku odciskamy wgłębienie, do którego wlewamy wodę z mlekiem, po czym mieszamy ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce, coby urosło (dwukrotnie).

Hajcujemy patelnię, natłuściwszy ją lekko olejem. Rozgrzewamy na niej okrągłe foremki do crumpetsów (kwestia liku pensów/złotych, ale jeśli nie macie bądź nie zamierzacie kupować, najwyżej crumpetsy wyjdą wam dużo bardziej... fantazyjne :3). Do połowy wysokości foremek wlewamy ciasto i smażymy racuchy, póki na powierzchni nie pojawią się bąble. Ściągamy z patelni. Można je teraz wrzucić na grill lub do tostera, można podawać od razu, można schować do pudełka i podpiec na drugi dzień - jak ja dziś. Smacznego

czwartek, 1 sierpnia 2013

41.

Crumpets z sosem truskawkowym (to chyba najlepsze zdjęcie ever)


Ladies n gentleman, here it goes. Mój angielski debiut kulinarny. Crumpets.

Pierwotnie miałam pobawić się w hotcakes, ale wczorajsza zmiana i widok świeżych crumpetsów, które Brian zaserwowal na five o’clock zmieniły mój zamysł. Sos zrobiłam z truskawek rozgniecionych z Ambrosią light. Gotowe crumpetsy wrzuciłam na chwilę do tostera. W efekcie z wierzchu były leciusieńko chrupkie a w środku – sprężyste i aksaminte dla języka.

Jeśli chcecie przepis – let me know

wtorek, 30 lipca 2013

39.

Pancakes z serkiem śmietankowym, marmoladą pomarańczową i mandarynką.

Pysznie.

A wiecie co jest jeszcze bardziej pyszne...? Dostać smsa o 22giej z pytaniem, czy chcesz wyskoczyć na shishę. Konwersacja wygląda mniej więcej tak:
- Hej, chcesz wyskoczyć na shishę?
- Pewnie.
- Kierunek: Londyn
- CO? Kiedy?
- Teraz.
-...
- Masz być gotowa za 15 minut.

I pojechaliśmy :D Pełen spontan. To był mój pierwszy raz w Londynie i co tu dużo mówić - zakochałam się absolutnie bez pamięci. Miasto tętni życiem jak szalone o każdej możliwej godzinie. Ludzi wszelkich ras śmieją się, spacerują, piją, śpiewają, tańczą - żyją. Kluby zapchane po werniks, nowoczesność przeplatana z klasyką dobrych przeszłych czasów, gwizd samochodów i szmer autobusów.
Niewyraźne to jak diabli, ale ma być tylko dowodem rzeczowym, że tam bylam:


niedziela, 21 lipca 2013

31.


Pancakes z serkiem kanapkowym, dżemem porzeczkowym, rodzynkami i nerkowcami. Kawa

To definitywnie NAJ-LEP-SZE pancakes, jakie w życiu jadłam.


czwartek, 18 lipca 2013

28.


Pancakes z malinami i jogurtem greckim kokosowym. Kawa

Nareszcie <3

Z początku miały być z serkiem kanapkowym i mandarynką, ale okazało się (po otwarciu pudełka), że w radosnej nieświadomości kupiłam wczoraj... ser topiony. No cóż. Może dobrze się stało, bo było pysznie.

Wypicie kawy to zawsze poranny rytuał. Śniadanie rozłożone na czynniki pierwsze zostawiam na blacie w kuchni, kubek w dłoń, papieros w drugą dłoń i wychodzę na werandę, wdychając pachnące porankiem powietrze. W zasięgu mojego wzroku raźno maszeruje szkolna dzieciarnia pod krawatem, w spódniczkach w kratkę i spodniach na kant. Większość macha kubkiem z McDonaldsa. Chwilę później przejeżdża biały pickup z załogą ubraną w żółte kamizelki i macha mi, krzycząc: Have a nice day, Miss!

niedziela, 14 lipca 2013

24.

Naleśniki z serkiem wiejskim, truskawką, winogronami i paćką Nutelli (żeby wizualnie było ładnie). Kawa.

Upał zelżał. Bardzo mi to na rękę, bo praca w trzydziestu kilku stopniach w pełnym czarnym 'umundurowaniu' i pod krawatem to koszmar.

Jutro dzień wolny w sam raz na wypranie ciuchów. Planowałam wypad do Londynu, ale raczej, bacząc na ilość atrakcji, wolę poczekać do kolejnej wypłaty.

sobota, 6 lipca 2013

18.

Pancakes z serkiem wiejskim, dżemem truskawkowym i masłem orzechowym.

Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.Nigdy. Nigdy. Nigdy.

Przenigdy tak nie bolały mnie stopy. Szczerze. 10 godzin, jedna 20-minutowa przerwa, wesele na 120 osób. Szklanki, talerze, 'would you like some horseraddish, madam?', do baru, do magazynu, na kuchnię, na salę i tak w kółko. Ale szczerze...? Czuję że żyję. Nareszcie czuję, że żyję.

czwartek, 4 lipca 2013

16.

Pancakes z serkiem Philadelphia, bananem i truskawką. Czarna kawa.
Rewolucje na talerzu. Od za niedługo zaczynam pracę, więc myślę, że mogę sobie pozwolić na nieco bardziej energetyczne śniadania.