Strony

wtorek, 30 lipca 2013

39.

Pancakes z serkiem śmietankowym, marmoladą pomarańczową i mandarynką.

Pysznie.

A wiecie co jest jeszcze bardziej pyszne...? Dostać smsa o 22giej z pytaniem, czy chcesz wyskoczyć na shishę. Konwersacja wygląda mniej więcej tak:
- Hej, chcesz wyskoczyć na shishę?
- Pewnie.
- Kierunek: Londyn
- CO? Kiedy?
- Teraz.
-...
- Masz być gotowa za 15 minut.

I pojechaliśmy :D Pełen spontan. To był mój pierwszy raz w Londynie i co tu dużo mówić - zakochałam się absolutnie bez pamięci. Miasto tętni życiem jak szalone o każdej możliwej godzinie. Ludzi wszelkich ras śmieją się, spacerują, piją, śpiewają, tańczą - żyją. Kluby zapchane po werniks, nowoczesność przeplatana z klasyką dobrych przeszłych czasów, gwizd samochodów i szmer autobusów.
Niewyraźne to jak diabli, ale ma być tylko dowodem rzeczowym, że tam bylam:


5 komentarzy:

  1. Spontaniczne wypady są najlepsze :P

    OdpowiedzUsuń
  2. pysznie, lubię pomarańczowe przetwory ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie spontaniczne wypady :) cudowne pancakes, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha pełen spontan :D bosko

    OdpowiedzUsuń